poniedziałek, 3 grudnia 2012

Tak,to natchnienie z ostatniej nocy...gdy na własnej skórze poczułem co to znaczy poczuć oddech śmierci na karku,ten sen jest inny niż reszta...bardziej mroczny...nieznajomy...wszytstko w piosence

sobota, 1 grudnia 2012

Cena większa niż życie

Budzisz sie o godzinie 2:01 , czujesz przerażający chłód na plecach,strach cie sparaliżował.
Bladożółte światło księżyca oświetla twą przerażona twarz,niepewnie obracasz swój wzrok na zakrwawiona ścane,widzisz oparte o nią trupy swoich bliskich wygiętych w nienaturalnych pozycjach,żadne z tych ciał nie ma oczu,zamykasz oczy z nadzieją że to tylko zły sen,lecz to nic nie da. slyszysz kroki kierowane w twoją strone..delikatnie dotykam twej skóry żyletką,jak bym cie nią piescił,ocieram ją o twoja skóre powoli...
czuje od ciebie przerażenie,z każdą minutą twoje serce bije coraz mocniej,pierwsze cięcie wykonuje na twym policzku,nie jest głębokie,nie ma takie być,teraz gdy mam pewność że to poczułeś,wycinam ci na policzku S,potem delikatnie nacinam twój kark,wycinam na nim kod kreskowy,jak byś był tylko tanim produktem który można kupić w sklepie,pewnie zastanawiasz sie dlaczego nie możesz się ruszyć? tak podałem ci środek na zwiotczenie mięśni,mam nadzieje że smakowała ci kolacja...
teraz gdy już jesteś oznaczony wycinam ci oboje oczu żyletką,zabierając sie za pierwsze robie to powoli,aby cie torturować,abyś mógł spoglądać jak twoje oko wypływa z oczodołu,drugie przebiega szybciej...
potem zaczynam pożerać twe ciało,tak twoje oczy tak jak i twych bliskich już zjadłem...zaczynam od palców,to mój przysmak...jem je powoli delektując się smakiem świeżego ludzkiego mięsa...Gdy już mdlejesz twój krzyk cichnie...gdy cie ocucam zabieram sie za wygryzienie twej krtani,twoje mocno okaleczone ciało wciaż jest pod działaniem środku zwiotczającego mięśnie,wiec nie poradzisz sobie,w sumie bez rąk i tak byś nie dał mi rady,kończe posiłek i zostawiam jako trop policji tylko twoją głowe z szyją i wyrytym na karku kodem kreskowym....